Co ty tu właściwie robisz?Gram w Koriko: A Magical Year w settingu Mistwood. O Koriko możecie dowiedzieć się więcej tutaj, a w Mistwood możecie zagrać tutaj.
Nic z tego nie zrozumiałem/łam/łomKoriko to gra dla jednego gracza, podczas której grający tworzy historię młodej czarownicy, która spędza rok życia w mieście, którego nie miała okazji wcześniej poznać (inspiracja filmami Ghibli jest widoczna na każdym kroku). Postanowiłam, że dla gimnastyki umysłowej i dodania własnej posypki do tego ciasta przeniosę zasady Koriko na miejsca, zasady i fabułę, którą na co dzień pomagam tworzyć w Mistwood, i w ten sposób np. z tytułowego Koriko zrobił nam się Trelhrad.
Od razu muszę przy tym zaznaczyć, że nie zamierzam 1:1 trzymać się założeń fabularnych Mistwood. Nic w tym tekście nie należy traktować jako kanonu - myślcie o tej wesołej pisaninie jak o alternatywnej rzeczywistości/dalekiej przyszłości/cokolwiek innego/bardzo specyficznym fanfiku. Przez fakt, że tekst ten ma przypominać pamiętnik nastoletniej czarownicy, oraz moją potrzebę czerpania przyjemności z pisania, nie spodziewajcie się tu również archaizacji czy wybitnej stylizacji pasującej do czasów i settingu - we wpisach pojawią się neologizmy, slang, kolorowe urocze gify, czyli wszystko to, czego raczej ciężko byłoby szukać w starych tomach pisanych w ostatnich dekadach XIX wieku.
Co muszę wiedzieć przed rozpoczęciem czytania? Oprócz tego, co powyżej, warto wiedzieć, że nie mam tej historii rozplanowanej. System Koriko polega na ciągnięciu kart tarota, które wskazują, kogo bohaterka spotyka na swojej drodze i co jej się przytrafia. Za pomocą kości decyduje się, czy podjęta przez Asterię czynność odnosi sukces lub też nie, i na tej podstawie snuje się dalsze jej losy. Gra została podzielona na sezony, pod koniec których zatrzymamy się na chwilę, by porozmyślać o tym, co nas spotkało i napisać list do mentora. A gdy nadejdzie zima, Asteria zostanie postawiona przed prawdopodobnie najważniejszym wyborem: pozostać w mieście, wrócić do domu, czy może wyruszyć w zupełnie nową przygodę?
Koriko w założeniach jest lekkim, miłym, cozy systemem, dlatego raaaczej będę starała się unikać drastycznych scen czy wydarzeń. Jeśli się takowe pojawią, na początku wpisu wylistuję odpowiednie trigger warnings. Co ciekawe, gra pozwala niektóre niewygodne/niepasujące do historii prompty pominąć/odrzucić, a we wpisach pamiętnikowych czy listach pozwala mi nie zdradzać całej prawdy lub wręcz kłamać.
Mam też dedykowaną playlistę na Spotifaju do grania, którą możesz odpalić sobie podczas lektury w tle, wystarczy kliknąć tutaj.
Brzmi świetnie, gdzie mogę rozpocząć śledzenie historii Asterii?Polecam na początek zapoznać się z zakładką Początek, gdzie cała historia jest poukładana chronologicznie, oraz zawiera kilka dodatkowych informacji (choć polecam uważać z klikaniem na łapu-capu, by uniknąć spoilerów).
Chcę z jakiegoś powodu z Tobą porozmawiać, gdzie mogę nawiązać kontakt?W takich celach proszę mnie szukać na discordzie Mistwood pod nickiem Wildfire.
Czy ty naprawdę każdą jedną podstronę dłubałaś w html i css zamiast jak człowiek zrobić xyz?
Po pierwsze, ja nie oceniam, jak spędzasz swój wolny czas. Po drugie, tak, bo to była duża część zabawy i o dziwo właśnie pośrednio przez to dłubanie w kodzie wróciłam do grania. Po trzecie istnieje milion szybszych i wygodniejszych rozwiązań, ale prędzej umrę, niż przypomnę sobie jak się cokolwiek robiło na blogspocie, a dla zabawy nie chce mi się stawiać całej strony na własnym hostingu/wordpressie/tu wstaw inne programistyczne słowa. Efektywniej nie oznacza zawsze czerpania większej przyjemności z tego, co się robi.
Albo po prostu jest to mój sposób na prokrastynację i co zrobisz, nic nie zrobisz.